Humor

 

Cała Prawda
Co to jest żyłka wędkarska?
– To przewód łączący wariata z wodą.
Mydło
Dlaczego wędkarz zawsze nosi przy sobie mydło?
– Żeby umyć ręce, jak gówno złowi.
Ryba
Wędkarz do wędkarza:
– Gdzie ryba ma ch…. ?
– Na drugim końcu wędki…
Przyjaciółki
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
– Już nigdy nie pójdę z mężem łowić ryb.
– Co się stało?
– Początek był fatalny. Za głośno rozmawiałam, nie umiałam założyć przynęty, za wcześnie podciełam rybę…
– Co było potem?
– Tragedia! Złowiłam trzy razy tyle ryb, co on!
Prawda
– Coś taka wkurzona?
– Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki.
– No to chyba się ucieszył? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się?
– Gorzej. Zapytał co to jest.
Nie pij
Pewnego razu pijany wędkarz wyłowił z jeziora rusałkę.
Następnego dnia okazało się, że to był sum i do kaca doszedł jeszcze wstyd…
Rybing
Wędkarz telefonuje do kolegi:
– Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
– Ale ja nie potrafię łowić! – odpowiada ten drugi.
– Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
Przechwałki
Rozmawiają dwaj wędkarze:
– Tydzień temu, złowiłem szczupaka liczącego ponad metr długości! Nigdy takiego nie widziałem!
– Wierzę ci.
Suma(a)
Żona pyta męża, który akurat wrócił z ryb:
– Złowiłeś coś?
– Suma, dziesięć kilogramów.
– A z ilu ryb składa się ta suma?
Dżdżownica
Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza?
– Dwa dni z hakiem.
Chłop
Wędkarz pyta chłopa:
– Czy to pański staw?
– Mój.
– A czy nie byłoby grzechem, gdybym tu złowił jakąś rybę?
– Grzechem? Nie, raczej cudem!
Rybne SPA
Do siedzącego nad jeziorem wędkarza podchodzi drugi.
– Kolego, jaka dzisiaj woda?
– Wspaniała! Ryba ani myśli z niej wychodzić!
Rybacy
Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora na ryby i zaczęli łowić ryby. Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi:
– Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejce bo świetnie biorą ryby.
– Nie ma problemu – mówi drugi, poczym bierze kredę i na podłodze łódki maluje kółko.
Na to jego kolega:
– Idioto co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?
Jaka żona taki wędkarz
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
– Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
– Żona mi nie pozwala.
– Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
– I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty… Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
– A do diabła z rybami!
Można i tak
Spotykają się dwaj koledzy.
– No i jak, byłeś wczoraj na rybach?
– Oczywiście!
– A co złowiłeś?
– Niezłą sztukę! W biuście – 110, w biodrach – 95, w talii – 68!