Płoć i wzdręga

Płoć – wzdręga jak odróżnić?

Wielu debiutujących wędkarzy może mieć na początku problemy z rozróżnieniem płoci od wzdręgi. Oczywiście wszystko jest tylko kwestią doświadczenia łowiącego. Jednak aby to wszystko ujednolicić warto przyjrzeć się zasadniczym różnicom. Przede wszystkim najbardziej charakterystyczną cechą, która odróżnia te dwa gatunki ryb jest tylna płetwa. W przypadku płoci jej kolor jest szary, bądź stalowy, z kolei u wzdręgi jest to krwista czerwień. Następną różnicą jest kolor tęczówki oka ryby, płoć ma tęczówkę czerwoną a wzdręga złocistą. Ostatnią i przez niektórych najważniejszą różnicą jest kształt pyszczka, co jest uwarunkowane sposobem żerowania. Płoć pożywia się przy dnie wiec ma poziomy pyszczek, wzdręga żywi się powierzchniowo co sprawia, że jej pyszczek jest skierowany ku górze.

Jak złowić wzdręgę?

Aby złowić wzdręgę musimy zaznajomić się z jej środowiskiem i stylem życia. Należy wiedzieć, że ta ryba płoć i wzdręgalubuje się w płytkich wodach, o przeźroczystej strukturze. Zdecydowanie wolą cieplejsze wody, od tych chłodniejszych. W przypadku rzek możemy ją spotkać w wolnym nurcie bądź zastoiskach. Jeżeli chodzi o jeziora to ich ulubionymi miejscami są zarośnięte zatoki. Idealne dno dla wzdręgi jest piaszczyste lub gliniaste, ale przede wszystkim mocno zarośnięte. Jest to dla nich najlepsze miejsce do żerowania oraz schronienie przed drapieżnikami. Ryba ta bardzo mocno utożsamia się ze swoim terytorium, nie należy do wędrowców. Ciekawostką jest to, że nawet migracje związane z tarłem, rzadko kiedy przekraczają kilkaset metrów. Jest to bardzo dobra wiadomość dla wędkarzy. Wystarczy odpowiednia wiedza gdzie żerują, żeby wędkowanie przyniosło efekty.

Gdzie szukać wzdręgi?

Najlepiej będzie jak się na taką wzdręgę przyczaimy się w jeziornych trzcinowiskach, bądź w oczkach w pasie nenufarów. Musi to być czyste środowisko, tylko tam mogą się pojawić nasze ryby. Musimy pamiętać wycelować wędką w miejsca jak najbardziej zarośnięte, gdyż krasnopióra zdecydowanie unika otwartych akwenów, gdzie nie czuje się po prostu bezpiecznie. Aby połów się nam udał, to najlepiej jest zrobić wcześniej mały rekonesans. Dobrze jest wyśledzić taką rybę. Istotną pomocą w tym celu są oznaki żerowania wśród trzcinowiska. Na zanętę w tym przypadku jest najlepiej użyć czerstwego chleba, na który każda wzdręga rzuci się z ogromnym apetytem. Dodatkowo  warto jest w miejscu połowu wrzucić trochę robaków, co sprawi że wzdręga zostanie w tym miejscu na dłużej.

Jakiego sprzętu użyć?

Co do sprzętu na wzdręgę to musimy go dostosować do tego z jakiego miejsca będziemy łowić ryby. Jeżeli jesteśmy na łódce to najlepsza do tego zadania będzie wytrzymała „machtówka” o silnej szczytówce. Jej długość powinna być między 4 a 4.5 metra. Mocna żyłka o grubości 0.16-0.18 mm da nam gwarancję, że się nie zerwie wśród gęstej roślinności. W zestawie nie może zabraknąć spławika o masie 1 grama. Powinien być wyważony w 1/3 wyporności. Na haczyk zakładamy białego lub czerwonego robaka lub pęczak. Wielu wędkarzy twierdzi jednak że na wzdręgę najlepsza jest kulka zgniecionego chleba.

Jak złowić płoć.

Łowienie płoci mieści się w dwóch jakże innych aspektach. Wszystko bowiem zależy od tego na jak dużego osobnika będziemy polować. Jeżeli chodzi o małe płocie, sztuka wędkowania nie jest jakoś zbytpłoć - wzdręga skomplikowana. Jeżeli znajdziemy odpowiednie miejsce i czas to możemy takie płocie wyciągać dosłownie przy pomocy sieci. Jednak dla większości wędkarzy, jest to zbyt proste i nie przynosi odpowiedniej satysfakcji. Prawdziwe schody zaczynają się, gdy na cel obierzemy sobie płoć o rozmiarze 35-40 cm.

Duża płoć jest to ryba, która występuje głównie w dużych akwenach i rzekach. Największe osobniki były wyławiane w Wiśle, Warcie, Wieprzu i Odrze. Ale mamy także wiele udokumentowanych przypadków, gdzie duża płoć była także w niewielkich kanałach czy małych stawach. Ryba ta lubi także wody stojące takie jak zbiorniki zaporowe czy zalewy. Jak widać występowanie jej jest dość rozległe i trzeba przyznać dość nieprzewidywalne.

Według wędkarzy.

Większość wędkarzy uważa, że duża płoć to bardzo bojaźliwa i ostrożna ryba. To sprawia, że złowienie jej wymaga nie lada umiejętności i przede wszystkim ogromnej cierpliwości i determinacji. Co najważniejsze duża płoć jest rybą, która jest aktywna dosłownie cały rok, możemy spokojnie ją złowić podczas żerowania zarówno w lecie jak i w zimie.

Dużą płoć łowimy na wiele sposobów. Najwięcej osobników bierze na kukurydzę, ale istnieje wiele przypadków, gdzie skuteczne są także zarówno czerwone jak i białe robaki. Wielu wędkarzy stosuje swoje pomysły i metody. Różnego rodzaju kanapki z kukurydzy, robaków czy ciasta, przynoszą także spore efekty. Trzeba przyznać, że wiele rekordowych osobników złowiono właśnie dzięki takiej mieszance. Oczywiście nie samym robakiem ryba żyje. Należy bardzo uważanie zająć się w tym przypadku odpowiednią zanętą. Wielu amatorów kija nad wodą, uważa że odpowiednia zanęta po połowa sukcesu. Należy bowiem pamiętać, że płoć jest to ryba wędrowna i jeżeli nasza zanęta będzie zbyt mało atrakcyjna, to możemy zapomnieć, że dana płoć kiedyś powróci w nasze miejsce żerowania.

Zanęta na płoć i wzdręgę

Każdy wędkarz o sposobach przygotowania swojej zanęty mówi raczej niechętnie. Wszystko w tym przypadku jest owiane tajemnicą. Dzieje się tak dlatego, że tak naprawdę nie ma złotego sposobu na zanętę na dużą płoć. Oczywiście bez niej znacznie obniżamy szanse złowienia tejże ryby. Dlatego teraz bliżej się przyjrzymy różnym wariantom zanęty. W skład większości z nich wchodzą między innymi: kurkuma, ziarna kurkumy, kozieradkę oraz różnego rodzaju dodatki zapachowe. Jedną z bardziej oryginalnych zanęt jest parzona pszenica, jest ona bardzo skuteczne głównie w wodach stojących, gdyż wtedy jej aromat rozchodzi się znacznie dłużej.

Technika łowienia płoci i krasnopióry

Sama technika łowienia płoci jest uzależniona od miejsca połowu. Całkowicie inaczej będziemy się zachowywać będąc nad jeziorem a inaczej nad rzeką. Praktycznie musimy to rozpatrzeć całkowicie w dwóch kategoriach. W przypadku gdy znajdujemy się nad rzeką w okresie wiosennym, wystarczy nam trzy metrowa wędka, kołowrotek z linką 0.16 mm oraz 2-3 gramowy spławik. Tenże zestaw najlepiej jest jak zarzucimy w pobliżu zatoczek rzecznych czy wyrw przy brzegu. Musimy także mieć odpowiedni przypon, najlepiej żeby był dłuższy nawet przekraczający 50 cm z żyłki 0.12 mm. Na haczyk najlepiej jest nadziać jednego czerwonego lub białego robaka, można także do tego użyć chruścika. W okresie letnio-jesiennym musimy mieć już wędzisko 7-8 metrowe. Pamiętajmy by zestaw w tym przypadku był zawsze równy długości wędziska: żyłka główna 0.14 mm, przypon 0.12-0.14 mm, spławik 2-3 gramy wyporności. Cały zestaw należy puszczać z prądem rzeki lekko go trzymając, raz na jakiś czas przesuwamy go w górę nurtu. W jeziorze sytuacja wygląda jeszcze inaczej.

płoć i wzdręga

Mianowicie najlepszym miejscem na łowienie płoci w wodzie stałej są przybrzeżne moczary i rozlewiska od 3 do 8 metrów głębokości.  Co sprawia, że w tym momencie musimy użyć wędziska do połowu odległościowego. Dłuższe wędzisko 4.2-4.5 metra sprawi że będzie się nam łatwiej zarzucało zestaw. Dobrze by było byśmy w zestawie mieli lżejszy, ale mocny kołowrotek, a na nim zawiniętą tonącą żyłkę o grubości mniej więcej 0.14-0.16 mm. Z kolei spławik powinien być cięższy od 4 do nawet 10 gramów. Jest to spowodowane głębokością łowiska, gdzie wymagana jest większa wyporność.